Około godz. 19.00 niewinnie padający deszcz i lekkie podmuchy wiatru nie wróżyły nic z tego co nastąpiło kilka minut później. Widzieliśmy jak od strony Cisowej w kierunku Zalesia tuż nad ziemią unoszą się tumany kurzy, które poruszały się z niesamowitą prędkością. Kiedy kurz opadł nagle uderzył w nas z niesamowitą siłą podmuch wiatru i już wiedzieliśmy,...
