|
Na ostatnim spotkaniu mieszkańców Zalesia, 11. kwietnia br. byli obecni m.in. zarządcy budowy drogi powiatowej nr 426, która przebiega przez Zalesie Śląskie i bezpośrednio graniczy z osiedlem Popice.
Skupimy się wyłącznie na problemie, który jak można było odnieść wrażenie, nie jest mały i wymaga od firmy budowlanej dobrej koncepcji na jego rozwiązanie. Mieszkańcy Popic mieli wiele pytań, zastrzeżeń oraz własnych propozycji co do rowiązania problemów, które spedzają im sen z oczu, gdy pomyślą o w pełni zakończonej inwestycji. Popiczanie obawiają się głównie o bezpieczństwo swoje i dzieci, które codziennie w dni robocze, muszą poruszać się ruchliwą 462-tką. Jak wiadomo, droga ta stała się głównym szlakiem komunikacyjnym pomiędzy dużymi miastami a autostradą A4. Problemem, który od razu rzuca się w oczy, jest wyjazd z osiedla. Mieszkańcy nie wyobrażają sobie, jak można włączyć się do ruchu z drogi podporządkowanej (wyjazd od strony centrum Zalesia), z którego korzystają także ciągniki. Wyjazd ten jest bardzo utrudniony, gdyż widok z obydwie strony, głównej jezdni jest kiepski i wymaga "wychylenia" się pojazdem na drogę powiatową, co jest niebezpieczne lub wogóle nie zatrzymywanie się i włączanie się do ruchu na "pewniaka". Przypomnijmy, że w ubiegłym roku na tym wyjeździe doszło do tragicznego wypadku, w którym zginął mieszkanieć osiedla. Nie można się więc dziwić mieszkańcom, którzy wysyłają swoje dzieci do szkoły. Dzieci muszą one przebyć spory kawałek do przystanku autobusowego, który znajduje się po drugiej stronie jezdni. Pamietać należy, że zrobiło się ciepło, więc dzieci zaczną korzystać z rowerów. Mieszkańcy zaproponowali wiele swoich propozycji i zarządcy wzieli je pod uwagę, jednak to oni zadecydują jak w ostateczności będzie rozwiązane zagospodarowanie odcinka drogi nr 426, który graniczy z Popicami. Nie chcemy tu w żaden sposób krytykować firmę wykonującą swoją pracę, gdyż to w ich załodze pracują odpowiedni ludzie z odpowiednimi kwalifikacjami, którzy, jak mamy nadzieje, zrobią wszystko, by nie tylko mieszkańcy osiedla mogli w spokoju korzystać z drogi, ale by i inni podróżni byli świadomi tego, że znajdują się nadal na terenie zabudowanym, mimo faktu, że Popice leża jedynie po jednej stronie drogi. Prace budowlane już wkrótce zostaną wznowione, a my postaramy się regularnie przyglądać jak postepują i i czy mieszkańcy wspomnianego już osiedla nie czują dalszych obaw, co do rozwiązań inwestora. |