Rodowe nazwiska

Wiele informacji o naszej miejscowości i jej najbliższych okolicach przekazuje praca H. Szymańskiego,”Historia parafii Zalesie”, wydana we Wrocławiu w 1918 roku, w języku niemieckim. Autor omawia dzieje, przedstawia ciekawe etnograficzne zagadnienia i cytuje dokumenty, mające istotne znaczenie dla historii miejscowości, jak chociażby metryka klasztoru w Czarnowąsach z 25 maja 1223 roku, na mocy której Zalesie odstawiało do tegoż klasztoru dziesięcinę…
Wielu mieszkańców Zalesia oprócz nazwisk rodowych nosiło ( a część nosi do dziś ) specyficzne przezwiska, które na trwałe przylgnęły do danego domu i nie ulegały zmianie. I tak w języku potocznym, w gwarze ludowej nazwano ówczesnego sołtysa Mainuscha – Oleusch (dziś- „Olejorz”), ponieważ na jego posiadłości znajdowała się wytłaczarnia oleju. Wśród nazwisk szczególnie dwa są reprezentatywne: Mainusch ( Majnusz ) i Tischbierek ( Tiszbierek). Nazwisko Tischbierek pochodzi od polskiego „tys” i „biera” i oznacza albo przybranego chłopca zamiast syna, albo też parobka, który otrzymał wolne gospodarstwo od swego pana. To objaśnienie może też mieć związek z legendą , która o nazwisku Tischbierek jest opowiadana.

Według niej gdy hrabia Colonna – jeden z właścicieli Zalesia – po wojnie trzydziestoletniej przejeżdżał przez wieś, znalazł porzuconego małego chłopca. Jednemu z gospodarzy polecił wychować dziecko, a po śmierci opiekuna chłopiec otrzymał jego gospodarstwo

(dlatego też połączenie wyrazów „Tys” „zbierek” tłumaczy się dziś jako”tyś znajdek„). Nazwisko Mainusch oznaczało żołnierza, który nosił krótko przypięty miecz i ochraniał swego pana, a potem otrzymał wolne gospodarstwo, z pewnością za swe zasługi.
Wielu innych otrzymało swe nazwiska od właścicieli dóbr albo od wykonywanych czynności, np. Cedzich – przelewał ser, Jałowy – opiekun młodego bydła (jałówki), Goly ( Goły ) – bo golił ludzi (balwierz). Jeszcze inni nazwani zostali według znaków szczególnych lub cech charakteru, np. Burzek ( Burczek- często narzekał, marudził, czyli „buczał” ), Madaler ( ma ganek – „lauba” przed domem), Ciupka (zaczepiał dziewczyny).
Czasy szwedzkie przypomina nazwisko Szweda. Najstarsi mieszkańcy to pracowity Swintek Zbyrz, który w 1523 roku według danych z listy księcia Berharda sprzedał swoją posiadłość Feliksowi Oblanek. Kioltyka (1571), miał w tym czasie duży ogród chmielowy, wspomniany już Mainusch (1664), Cedzich (1648), sędzia Warok (1725), sołtys i karczmarz Pawlik (1738). Wiele starych rodzin wymarło, wiele innych znów się przeprowadziło i „przyżeniło”.

[ tłumaczenie z j. niemieckiego: Marcin Skoluda ]

Po dawnych mieszkańcach naszej miejscowości – choć nie tak odległych jak w powyższym tekscie – zachowały się pamiątki rodzinne, liczne fotografie a także pocztówki.