Czasy pruskie (1740-1918)

W 1 połowie XVIII wieku dynastia habsburska przeżywała kryzys. Król prusk i- Fryderyk II wykorzystał tę okazję i zgłosił roszczenia do Śląska. W 1815 roku wszystkie dobra rodziny Colonna zostały podzielone pomiędzy trzech spadkobierców: barona Gastheimba, hrabiego Gaszyna oraz hrabiego Renarda.

W powyższym podziale Zalesie przypadło baronowi Gastheimb, do którego wieś już należała w roku 1817.
W tym czasie we wsi znajdowały się kościół, szkoła i folwark. Była ona zamieszkiwana przez 673 osoby, w tym 64 kmieci, 15 zagrodników oraz 28 chałupników.
Wieś była reprezentowana przez 15 przedstawicieli wsi, którzy tworzyli radę gminy. W jej skład wchodzili: kmiecie ( Paul Motyczka i Matthus Marek ), półkmiecie ( Simon Pannek, Franz Kioltyka, Paul Golly, Lorenz Madaler, Matthus Schweda, Franz Golly, Ignaz Madaler ), zagrodnicy ( Nikolaus Gaida i Joseph Tudyka ) oraz chałupnicy ( Thomas Golly, Ludwig Koston, Franz Mainusch i Simon Hasch ).
Na czele gminy zalesiańskiej stał naczelnik gminy tzw. „Schulze”. Kolejno nim byli: w roku 1810- Salowski, w roku 1813- J. Meinusch, w roku 1816- Matthus Marek, w roku 1816- Depta, w latach 1817 – 1820- Jakob Joszcza, w latach 1821 – 1827- Ignaz Madaler, w latach 1827 – 1846- Kioltyka, w roku 1850- Simon Meinusch, w roku 1857- Paterok, w latach 1865 – 1877- Johann Marek, w latach 1877 – 1895- Franz Wilkowski, w latach 1895 – 1905- Ignaz Tischbierek, w roku 1918- Franz Niemietz, którego pomocnikami byli- Ignaz Tischbierek oraz Paul Schoppa.
W dwa lata później liczba gospodarstw wzrosła do 117, w tym 15 kmiecych, 49 półkmiecych, 15 zagrodniczych oraz 38 chałupniczych.

W latach 1806 – 1807 Zalesie przeżywało ciężkie chwile związane ze stacjonowaniem wojsk w sąsiednich miejscowościach – w Ujeździe, w Strzelcach oraz w Koźlu. Wojska te szerzyły postrach wśród mieszkańców Zalesia oraz okolicznych wsi. Na początku roku 1807 na te tereny wkroczyły wojska bawarskie, a w ślad za nimi nadciągnęły pułki francuskie.

Natomiast w 1813 roku przemaszerowały przez tę ziemię wojska rosyjskie. Mieszkańcy Zalesia oraz okolicznych wsi ucierpieli na skutek kontrybucji, rabunków i darmowych kwaterunków.

W 1808 roku w Zalesiu zostały zupełnie zniszczone plony. Wraz z końcem XVIII wieku chłopi zalesiańscy rozpoczęli walkę o swoje prawa i wolność; mieli świadomość przyczyn swojej biedy. Wkrótce wybuchło powstanie w okolicznych wioskach, które objęło również Zalesie.
W latach 1840 – 1856 w wyniku parcelacji powstało 21 dużych i 57 mniejszych gospodarstw chłopskich; m.in. z dużego gospodarstwa Ignaza Pateroka powstało 9 mniejszych gospodarstw, które trafiły w ręce: Felixa Mainuscha, Sebastiana Kioltyki, Andreasa Zedzicha, Ignaza Lerch, Norberta Niemtza, Johanna Ciupka, Bartka Kaluza, Johanna Schweda i Filuscha.

Parcelacja ziemi przyniosła również pozytywne skutki dla całej wsi; przede wszystkim nastąpiła rozbudowa Zalesia. Powstały wówczas tzw. Padoły oraz dawna ulica Kościelna ( obecnie funkcjonuje taka sama nazwa ).
Natomiast po roku 1852 zauważa się wyraźny wzrost budownictwa z kamienia i cementu.

W 1856 roku rozwój Zalesia związany był również z rozbudową szlaków komunikacyjnych, łączących Strzelce z Gogolinem, Zalesiem i Jemielnicą.

W 1843 roku wieś była zamieszkiwana przez 1100 osób; większość z nich była wyznania katolickiego, prócz 6 Żydów i 1 ewangelika. Mieszkańcy wsi zajmowali się hodowlą baranów ( 2910 sztuk ) oraz bydła ( 333 sztuki ). W Zalesiu mieszkali również rzemieślnicy- 1 gorzelnik, 2 rzeźników, 2 krawców, 5 szewców, 1 kupiec korzenny oraz 5 handlarzy zbożem. We wsi znajdowały się kościół, szkoła, folwark oraz gorzelnia.

Parafia w Zalesiu podlegała arcybiskupstwu ujazdowskiemu. Szkołę prowadził nauczyciel wraz z adiunktem. Folwark pański był w tym czasie własnością hrabiego Reinarda ( Renarda ). Należały do niego ziemie, które znajdowały się na tzw. Mittelhofie ( Piekle ), Niederhofie ( Dolnioku ), Oberhofie ( Górnioku ) oraz Wiesenhofie ( Łosina ).

W 1850 roku liczba mieszkańców wzrosła aż do 1432 osób. Natomiast w 1855 roku liczba ta gwałtownie zmalała do 1157 osób. Miało to zapewne związek z licznymi epidemiami oraz klęskami żywiołowymi, które nawiedziły w tym czasie wieś.

W latach 1836 – 1883 w Zalesiu wybuchły epidemie cholery i tyfusu, które pochłonęły wiele ludzkich istnień. Także i w późniejszych latach epidemie nie omijały Zalesia; w latach 1881 – 1890 we wsi szalała czarna ospa, natomiast w latach 1885 – 1888- odra i szkarlatyna, a w 1904 roku- paraliż kręgosłupa. W wyniku tych chorób zmarło wielu mieszkańców wsi; zaledwie od marca do kwietnia 1899 roku zmarło 27 osób. Do Zalesia przybyła nawet specjalna komisja sanitarna, w celu próby zażegnania epidemii.
Sytuację mieszkańców pogorszyły klęski żywiołowe, jakie nawiedziły Zalesie; w roku 1845, 1889, 1914- susze, w roku 1887, 1902- gradobicia, w roku 1830, 1887, 1888, 1903- niskie temperatury, spadające do – 25oC, które niszczyły plony; 20 VIII 1854 roku Zalesie nawiedziła wielka powódź, a w roku 1909 i 1913 odnotowano pożary. Epidemie, klęski żywiołowe, katastrofy miały duży wpływ na strukturę demograficzną i gospodarczą wsi.

W 1861 roku wieś liczyła 1229 mieszkańców, w tym 60 kmieci i półkmieci, 14 zagrodników, 65 chałupników i 46 komorników. We wsi zdecydowanie wzrosła liczba rzemieślników- 4 sklepikarzy, 4 masarzy, 4 kowali, 4 kołodziejów, 3 stolarzy, 4 szewców, 1 rymarz oraz 1 młynarz. Większość mieszkańców była wyznania katolickiego, oprócz 12 ewangelików i 5 Żydów. W Zalesiu w tym okresie znajdowały się kościół, szkoła, gorzelnia, 1 dom stanowiący własność publiczną, 162 domy i 415 budynków gospodarczych. Mieszkańcy Zalesia płacili podatki roczne w wysokości 510 talarów ( podatek dochodowy ), 335 talarów ( podatek gruntowy ) oraz 60 talarów ( podatek rzemieślniczy ).

W latach 80- tych XIX wieku Zalesie było zamieszkiwane przez 1208 osób, w tym 4 Żydów. We wsi znajdowały się kościół, szkoła, cegielnia oraz 167 domów mieszkalnych. Wiejskie użytki rolne wynosiły 900 morgów ziemi, w tym 736 morgów gruntów ornych i 104 morgi łąk. Obszar dworski obejmował 884 morgów gruntu, w tym 672 morgi gruntów ornych, 70 morgów łąk i 69 morgów lasu.

Na przełomie XIX i XX wieku Zalesie uległo dalszym przeobrażeniom związanym z rozwojem wsi. W latach 1857 – 1893 przeprowadzono prace budowlane, dzięki którym powstały nowe drogi w Zalesiu. W listopadzie 1899 roku rozpoczęły się prace melioracyjne. Natomiast w dniu 18 XI 1906 roku powstał w Zalesiu bank oszczędnościowo – pożyczkowy, który miał pomagać miejscowej ludności w zakupieniu nawozów sztucznych i sfinansowaniu różnych inwestycji. Kierował nim proboszcz ks. Heisig oraz rachmistrz- Barysch. 4 XII 1906 roku bank został oficjalnie zarejestrowany przez sąd. Od 1904 roku folwark w Zalesiu należał do rodziny Hohenlohe – Oehringen, która rezydowała w Sławięcicach. Ogólna powierzchnia majątku wraz z filiami, czyli Górniokiem, Dolniokiem, Piekłem oraz Łosiną, wynosiła 761,02 ha 32 m2, z czego grunty orne stanowiły 569,72 ha 30 m2, łąki- 54,56 ha 02 m2, zabudowania gospodarskie- 16,14 ha oraz nieużytki- 40,22 ha; powierzchnia zagospodarowana wynosiła 697,63 ha 14 m2, reszta została wydzierżawiona.
W późniejszym okresie ogólna liczba powierzchni folwarku wzrosła do „(…) 849 hektarów, czyli 2596 morg; z których największa część uprawnej gleby jest około 644; resztę zajmuje łąki- 70 ha, pasza 39 ha, las 69 a na dwór sam i budynki przypada hektarów 27.”
W 1908 roku do majątku w Zalesiu należały 42 budynki, które były zamieszkiwane przez 448 osób, a w 1912 roku- przez 495 osób. Do folwarku należały również 2 budynki mieszkalne przeznaczone dla urzędników, 5 budynków mieszkalnych przeznaczonych dla robotników, 2 obory, magazyn, 4 stodoły, wiata, kuźnia, warsztat rymarski oraz gorzelnia, którą kierował Hunsch, a także palarnia spirytusu.

Do folwarku należała również kolonia Popice oraz 4 filie: Górniok, Dolniok, Piekło i Łosina. W latach 1822 – 1825 powstały Popice, które były wówczas zamieszkiwane przez 40 osób. Znajdowały się one na trasie Strzelce – Zalesie. Na początku XX wieku w środowisku zalesiańskim nadal było obecne zróżnicowanie wśród gospodarzy. Można ich było podzielić na „(…) gospodarzy mających posiadłości (…), chałupników i nareszcie wyrobników i komorników.”Większość mieszkańców wsi w Zalesiu stanowili rolnicy. Nie brakowało tu jednak ludzi o zawodach nierolniczych- rzemieślników. Na początku XX wieku w Zalesiu było 2 kowali ( Dziatzko i Zedzich ), 4 kołodziejów ( Cedzich, Golly, Kasmarczyk, Schweda ), 2 stolarzy ( Mross, Meinusch ), 1 rymarz ( Jalowy ), 2 krawców ( Madaler I, Madaler II ), 3 szewców ( Pollok, Smykalla, Philip Mróz ), 1 kupiec ( Janda ), 2 piekarzy ( Tamm, Rochnia ), 4 rzeźników ( Madaler, Makosch, Hurek, Buballa ), 2 karczmarzy ( Mendel, Linka ); piekarze i rzeźnicy mieli zarazem również swoje sklepy. Największe dochody przynosiła piekarnia Rochni.

W okolicznych wioskach najlepiej rozwijało się rzemiosło na Górze Św. Anny, w Wysokiej i w Zalesiu. W społeczności wiejskiej władzę sprawował sołtys, który był wybierany co 6 lat przez gminę sposród mieszkańców wsi. Natomiast jego zastępcę wybierali pełnoletni mieszkańcy gminy. Zadaniem sołtysa było „(…) regulować sprawy podatkowy, gminy zanadta podatkami nie obciążać i majątku jej strzedz nie pozwalając na różne niepotrzebny rzeczy pieniędzy wyrzucać.”

W 1910 roku gmina wiejska i obszar dworski były zamieszkiwane przez 1584 osoby. Pod względem religijnym wieś nie była jednolita; ewangelicy mieli swoją parafię w Strzelcach. Powierzchnia ogólna Zalesia wynosiła 884 ha; We wsi znajdowało się 49 domów oraz 87 gospodarstw, które były zamieszkiwane przez co najmniej 2 osoby, a także 7 gospodarstw, w których mieszkała co najmniej 1 osoba. We wsi znajdował się urząd stanu cywilnego.

W 1915 roku Zalesie było zamieszkiwane przez 1172 osoby. W 1916 roku we wsi było 159 gospodarstw, w tym 32 kmiecych, 13 półkmiecych, 14 zagrodniczych oraz 92 chałupniczych.

W 1920 roku Zalesie było zamieszkiwane przez 1584 osoby, w tym 459 osób mieszkało w obszarze dworskim. Do gminy wiejskiej należało 899 ha ziemi, natomiast do obszaru dworskiego- 884 ha ziemi. Zalesie było oddalone od Strzelec, miasta powiatowego o 12, 5 km.
We wsi znajdowała się poczta, natomiast najbliższa stacja kolejowa mieściła się w Leśnicy. W samym Zalesiu w roku 1910 było 1584 mieszkańców, z czego 49 osób mówiło w języku niemieckim, 1530 osób w języku polskim, a 5 osób było dwujęzycznych; z tych danych wynika, że 96,9 % ludności we wsi mówiła po polsku. W porównaniu z okolicznymi miejscowościami był to jeden z najwyższych odsetek osób mówiących po polsku.

W 1872 roku prezydent rejencji opolskiej wydał zarządzenie, w którym zabroniono używania języka polskiego w szkołach z wyjątkiem klas najniższych; miał on być zaledwie językiem pomocniczym. Zezwalano tylko na nauczanie religii w języku polskim. Natomiast w roku 1906 władze rejencji opolskiej poleciły nauczycielom szkół elementarnych karać uczniów, którzy śpiewali polskie piosenki w czasie różnych uroczystości. Ze wspomnień mieszkańców Zalesia wiadomo, że niemieccy nauczyciele próbowali ze wszystkich swoich sił wywiązywać się z powyższych zarządzeń: „w szkole, chociaż ludność nasza wszystka jest polską, uczono nas tylko nam wcale obcym języku i nie usłyszeliśmy tu nigdy polskiego słowa; ba, i niekiedy, gdy mowiliśmy z sobą po polsku, to nas jeszcze obito.”
Nauczyciele w Zalesiu zohydzali i krytykowali wszystko, co polskie, źle wyrażali się o języku polskim, wyśmiewali polskie piosenki, niszczyli polskie książki; uważali, że nie ma polskiej kultury: „kierownik szkoły nazywał się Brandt, lubił podczas nauki zohydzać i naśmiewać się z wszystkiego co polskie. Twierdził on, że język na Śląsku nie jest polski, lecz jest mieszaniną niemieckiego, czeskiego i polskiego języka.”

Józef Wilkowski wypowiadał się również negatywnie o innym nauczycielu „o polskim nazwisku Olszynka”, który miał Józka bić codziennie za to, że jego ojciec był działaczem polskim. Natomiast o tym samym nauczycielu zupełnie inną opinię przedstawił w swoich wspomnieniach Franciszek Tiszbierek: „(…) nauczyciel Olszeńka. Ogolnie od ludu lubiany, starał się o upiększenie śpiewu polskiego i jako dobry Polak znany, umarł w roku 1898 w sile wieku wsród ogolnego smutku.
Społeczność zalesiańska wnikliwie czytała literaturę jarmarczną oraz religijną, aby podtrzymać w swoich domach ducha polskiego. Namawiał do tego z ambony zwłaszcza ks. Dziadek, który „chętnie czytywał także (…) i był też jego przyjacielem.” Najchętniej w Zalesiu czytano „Katolika” i jego dodatki- „Rodzina” oraz „Dzwonek”: ” jest to gazeta, która w najwięcej egzemplarzach od włościań naszych bywa czytana. Oprócz „Katolika” był czytany w Zalesiu „(…) Diecezji Wrocławskiej, który w Wrocławiu wychodzi. W nowszem czasie czyta także paru włościań organ p. W. Korfantego z Katowić, który także trzy razy w tygodniu wychodzi; jest to . Do tego znajdzie się i tu „, które były „(…) redagowane przez dr Rostka (…), no i Koraszewskiego .” Jednakże nie było wielu abonentów w Zalesiu.

Józef Wilkowski wspomina o „czterech obywatelach”, którzy abonowali polską prasę: „jeden abonował gazetę (…), dalej abonowano jeszcze (…) , (…) .” W tej sytuacji abonenci przekazywali przeczytaną prasę polską kolejnym rodzinom: ” (…) abonowany nie był jednakże przez mego ojca, lecz przez wujka mego Izidora. Mimo prowadzenia systematycznej polityki germanizacyjnej ruch polski przetrwał w Zalesiu. Wyrazem tego było poparcie dla ks. Wajdy, który w 1907 roku w czasie trwania akcji przedwyborczej przybył również do Zalesia. Opisał to wydarzenie w swoich wspomnieniach Józef Wilkowski: „W kilka godzin przed oznaczoną godziną rozpoczęcia wiecu zaczęły się zjeżdżać do Zalesia furmanki z okolicznych wiosek. Zabarykadowały one całkowicie tzw. , znajdujący się przed naszym domem. Obaj oberżyści odmówili wynajęcia sali dla urządzenia wiecu. Ojciec mój postanowił więc zorganizować wiec w naszej obszernej stodole (…). Na gumnie zbudowano mównicę. Ludność wypełniła po brzegi oba sąsieki i całe gumno, reszta zebranych musiała stać na podwórzu przed stodołą. Ks. Wajda swym pięknym, godzinę trwającym przemówieniem wywołał u zalesian nieopisany entuzjazm. Na zakończenie zaintonował pieśń (… ). Przestał śpiewać dopiero wtedy, gdy potrącił go stojący obok amtowy, ewangelik.

„Za najstarsze gospodarstwo w Zalesiu uchodzi dom, który znajduje się na ul. Kościuszki 39. Pochodzi on z połowy XIX wieku. Jest on częściowo murowany, częściowo drewniany, konstrukcji zrębowej. Natomiast najstarsza brama wjazdowa na podwórze znajduje się przy domu na ul. Kościuszki 33. Pochodzi ona z 1 połowy XIX wieku. Zachowała się w dobrym stanie- murowana, otynkowana; utworzona z dwóch filarów. Z boku bramy znajdują się dwie furty zamknięte półkoliście, pomiędzy którymi została umieszczona wnęka z rzeźbą ludową św. Jana Nepomucena. Najstarsza stodoła w Zalesiu stoi przy domu na ul. Kościuszki 40. Pochodzi z połowy XIX wieku. Jest to budowla murowana z kamienia; dach siodłowy kryty strzechą.